Follow Me

Close

Czasem po prostu nie mam ochoty na slodkie… Szczegolnie jak jest bardzo goraco, po dwoch brzoskwiniach mam juz przesyt cukru na caly dzien!

Ale wiem, ze potrzebuje dobrej energii z owocow, wiec czasem maskuje ta slodycz i wychodzi mi wspaniale odwiezajace danie/ deser w moim ulubionym kwasnym smaku 🙂

Kilka lat temu wymyslilam to polaczenie, nie wiem czy inni tez tak robia, ale ja nigdzie wczesniej tego nie widzialam, zanim sama nie eksperymentowalam ze smakami. I tak wlasnie oto powstal cudowny letni deser:

SORBET CYTRYNOWY!!!!!

Skladniki:

1. Zamrozone (bez skory i w kawalkach) dojrzale banany

2. Swiezo wycisniety sok z cytryny

 

Zawsze mam zagwozdke, jesli chodzi o ilosc  skladnikow, szczegolnie zamrozone banany. Bo bedac w kawalkach nie mam pojecia ile ich tam dokladnie wrzucam. W kazdym badz razie wyszly mi 2 czubate pucharki lodow, wiec przypuszczam, ze bylo tam… 4-5 bananow???? Do tego dodalam sok z 4 cytryn. Ale nie od razu calosc. Dodawalam po trochu sok z cytryny w trakcie blendowania i sprawdzalam, czy mi pasuje juz balans smaku slodkiego do Kwasnego.

Poniewaz sok rozrzedza troche strukture lodow, tworzy sie po prostu bardzo miekki sorbet. Jesli wolicie bardziej solidna konsystencje, to mozna przelozyc calosc do pojemniczka i wlozyc na pol godziny do zamrazarki.

image

 

Pewnie fajnie by smakowalo z listkami miety, ale akurat mi sie skonczyly, bo robilam tabbouleh. Na ktore przepis ukaze sie niebawem 🙂

Buon appetito!