Wyciskarka – nareszcie!


W koncu moge sie pochwalic, ze jestem dumna posiadaczka wyciskarki Omega do warzyw i owocow!!!

Chyba wreszcie jestem profesjonalna witarianka, po tylu latach 😉

Nie jest to ani najnowszy model, ani najbardziej fikusny, ale taki jaki chcialam – bialy, solidny i wytrzymaly. Teraz nareszcie chce mi sie robic codziennie soczki, bo myje sie bardzo latwo i szybko. Ekstraktor jest bardzo cichy, wiec mozna wyciskac soki o 6 rano, gdy wszyscy jeszcze spia i nie chlapie jak sokowirowka. Wczesniej musialam zaslaniac sobie bluzke przez pobrudzeniem na przyklad sokiem z marchewki albo buraka i myc pozniej pol kuchni lacznie ze sciana, bo wszystko bylo zachlapane.

Oprocz tego wyciskarka zachowuje substancje odzywcze w warzywach i owocach, bo ich nie tnie, lecz wyciska (stad nazwa). Tarcza sokowirowki z kolei obraca sie kilka tysiecy raze na minute, przy czym tracimy spora czesc enzymow zawartych w owocach i warzywach, jak i witamin. Slimak, ktory zgniata warzywa w wyciskarce dla odmiany porusza sie bardzo powoli,  tylko kilkadziesiat obrotow na minute.
Uzywajac sokowirowki otrzymujemy rowniez sok tylko z przetartej czesci roslin. Nie wiem czy zauwazyliscie te duze kawalki warzyw, ktore tylko przelecialy przez sokowirowke, w ogole nie wycisniete. Z tego wzgledu spora czesc warzyw sie wyrzuca, nie musze mowic jakie to jest marnotrastwo zarowno jedzenia jak i pieniedzy.

Oto moj sprzet 🙂

juicer

Ale witarianie to zapewne juz wiedza, bo maja wyciskarki od lat, ja sie ciesze, ze mam teraz i jest super!

Soczystego dnia 🙂

P.S. niedlugo pokaze, co mozna zrobic w wyciskarce!

 

 

Ania
About me

To update Biographical Info , go to: http://yourwebsite/wp-admin/profile.php

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *