Surowa wegańska szarlotka – apple pie


Cudownie lekka wersja klasycznej szarlotki. Aromatyczna, soczysta, rozpływająca się w ustach, z zachowaniem wszystkich witamin, minerałów, enzymów i wszystkiego co Matka Natura tam umieściła. Co będę wam długo mówić, sami spróbujcie zresztą 🙂 szarlotka okladka Spód: 2 szklanki migdałów 300 g daktyli Malutka szczypta soli Kilka kropki esencji waniliowej Masa jabłkowa: 3 jabłka 1,5 pomarańczy 100 g daktyli Rodzynki Cynamon Świeżo starta skórka pomarańczowa – czubek łyżeczki Świeżo starta skórka cytrynowa – czubek łyżeczki Sok z 1 cytryny Esencja/aromat waniliowy Akcja: Migdały (można wcześniej namoczyć, ale jeśli nie mieliście czasu, można użyć nie namoczonych) miksujemy w malakserze, jak już są w miarę rozdrobnione dodajemy po 1 daktylu naraz (nie muszę tłumaczyć, jak w przepisach amerykańskich, że bez pestki :D), dodajemy szczyptę soli i ewentualnie kilka kropli esencji waniliowej. Miksujemy do momentu sklejenia się masy. Jeśli nie mieliście czasu namoczyć migdałów i masa jest bardzo sucha, szczególnie jeśli daktyle są bardzo suche, być może że trzeba będzie dodać odrobinkę wody, około pół łyżeczki, żeby masa zaczęła się ze sobą sklejać. Można dodać kilka kropli esencji waniliowej. Przekładamy masę do naczynia, w moim przypadku – niskiego o średnicy 30 cm. Ugniatamy dokładnie na spodzie i po bokach. Przygotowanie masy: 2 jabłka kroimy w małą kosteczkę 1 jabłko kroimy w cienkie paski i skrapiamy sokiem z cytryny, będzie to nasza dekoracja szarlotka 2 W malakserze miksujemy daktyle, obraną pomarańczę, dodajemy startą skórkę pomarańczową i cytrynową, esencję waniliową oraz cynamon wg uznania. Dodajemy odrobinę (około 1 łyżeczki) soku z cytryny, w zależności od tego jak kwaśne są jabłka, im kwaśniejsze, tym mniej, czy wręcz wcale. Mieszamy pokrojone w kosteczkę jabłka z masą pomarańczowo – daktylową, rodzynkami i układamy na spodzie. Na wierzchu układamy kratkę z wcześniej przygotowanych pasków jabłek. Taką szarlotkę trzeba włożyć do lodówki na trochę czasu, w zależności ile wam wystarczy silnej woli. Najlepiej na kilka godzin, żeby składniki się przegryzły i była bardziej zwarta konsystencja. Moja siedziała w lodówce całą noc, bo ochota na zrobienie tej szarlotki przyszła mi wczoraj o 10 wieczorem 🙂 . Polecam! Mmmmmmiam…….. szarlotka 1

Ania
About me

To update Biographical Info , go to: http://yourwebsite/wp-admin/profile.php

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *